liczba stron: 355
wydawnictwo: Insignis
rok wydania: 2013
"Jesteś cudem" jest książką, którą otrzymałam na tegoroczne Święta. Jedna z blogerek opisała tę i inną książkę Reginy takimi słowami "...to takie przewodniki po życiu, przypominające o tym co ważne i wyzwalające pragnienie bycia lepszym człowiekiem..." . Takie książki nigdy nie przypadały mi do gustu. Tak było też tym razem. "Jesteś cudem" przeczytałam od deski do deski, ale bez fajerwerków.
Regina Brett to dziennikarka, która pokonała raka piersi. Książkę tę napisała, aby pomóc ludziom podobnym do niej, doświadczonym przez los. "Jesteś cudem" to pewnego rodzaju motywacja. Całość składa się z 50 lekcji, które mają pomóc uczynić życie lepszym. Regina Brett przywołuje wiele historii ze swojego życia, czasem nawet intymnych.
"Wtedy uświadomiłam sobie, że naprawdę mogę mieć raka. Wsiadłam do samochodu i zaczęłam płakać. To przecież nie mógł być guzek. Prawdziwy guzek. Taki,o których się czyta. Wyobraziłam sobie najgorszy scenariusz: że tracę włosy, piersi, życie. Że zostawiam moją córkę, moich pasierbów, mojego męża. Spojrzałam w lusterko i odgarnęłam włosy z twarzy. Nie, nie mogłam zachorować na raka. Łysa wyglądałabym okropnie."
Nie mogę napisać, że książka jest okropna i nie polecam jej nikomu. Każdy ma swój gust. Ja, jak już wspomniałam, nie lubię książek tego typu. Jednak pewnie wśród was znajdzie się ktoś, kto jest całkiem innego zdania ;)
Książka zalicza się do wyzwań:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,3cm) pozostało 150,3cm


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz