liczba stron: 364
wydawnictwo: Media Rodzina
rok wydania: 2016
"Harry Potter i Przeklęte Dziecko" to książka, którą chciałam przeczytać, od kiedy dowiedziałam się, że powstała. Wreszcie sprezentowała mi ją siostra na tegoroczne Święta. Przed przeczytaniem słyszałam dużo negatywnych opinii na temat tej książki. Do tej pory zastanawiam się, czemu zdania były aż tak złe, bo mi książka osobiście bardzo się spodobała.
Akcja dzieje się dziewiętnaście lat po zakończeniu "Harry’ego Pottera i Insygniów Śmierci". Harry pracuje w ministerstwie, Ginny w "Proroku Codziennym", Hermiona jest ministrem magii, a Ron ma własny sklep. Każde z nich ma swoje rodziny i żyją w miarę spokojnie. Jednak Harry zaczyna miewać dziwne sny i odczuwa ból blizny... czy niebezpieczeństwo znów nadciąga?
Książka, jak już wspominałam, bardzo mi się podoba. Jedyne na co mogę narzekać to mała liczba stron. Z bólem serca odkładałam "Harrego Pottera..." na półkę. Z pewnością przeczytam jeszcze nie raz.
Książka zalicza się do wyzwań:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,4cm) pozostało 152,6 cm
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz