liczba stron:143
wydawnictwo:Nisza
rok wydania:2011
"Włoskie szpilki" to zbiór opowiadań, który przyszło mi czytać w ramach zajęć na studiach z literatury najnowszej. Jako, że bardzo lubię książki o takiej właśnie tematyce to "Włoskie szpilki" od razu podbiły moje serce. Opowiadania przeczytałam bardzo szybko. Książka jest wciągająca i bardzo interesująca.
Na pierwszych stronach poznajemy małą dziewczynkę. Czuje się ona wyobcowana i samotna. Są czasy powojenne. Matka wykłada na Uniwersytecie i nie ma dla córki czasu. Ojciec jest Włochem, a dzieci w szkole widzą tą "inność" koleżanki.
Autorka snuje swoją opowieść chronologicznie. Najpierw jest przedszkole, w którym zmuszają do spania po obiedzie i jedzenia zupy mlecznej. Potem szkoła, w której nasza bohaterka już od pierwszych chwil ma problemy (i te z nauką i te z rówieśnikami). Momentami jest nam zabawnie ,ale w niektórych miejscach czytelnika może smucić to, jak dziewczynka jest traktowana w szkole.
Inność we "Włoskich szpilkach" widać już na tle wyglądu. Dziewczynka każde wakacje spędza w Mediolanie, skąd przywozi sobie ubrania. W szkole wszyscy widzą tę różnicę między nią ubraną w granatowy sweterek (bez białego kołnierzyka) i pozostałymi uczniami w fartuszkach.
Ogólnie, z czystym sumieniem mogę polecić wam tę książkę. Mimo tego, że "zmuszona" zostałam do jej przeczytania to na prawdę mi się spodobała ;)
Książka zalicza się do wyzwań:
Przeczytam tyle,ile mam wzrostu (1 cm)pozostało 126,8cm
wyzwanie biblioteczne
Zapowiada się ciekawie, może sięgnę po nią jak znajdę chwilę. Ale mam jedno pytanie: bohaterka przez całą książkę jest dzieckiem czy w kolejnych opowiadaniach dorasta?
OdpowiedzUsuń