poniedziałek, 24 listopada 2014

Cudownie ocalona-Bahia Bakari,Omar Guendouz


Liczba stron:159
Wydawnictwo:Hachette
Rok wydania:2010

Do przeczytania tej książki skłoniła mnie okładka.Mała,ciemnoskóra dziewczynka i podpis "Poruszająca historia dziewczynki...".Od czasu do czasu lubię przeczytać taką oto życiową,realistyczną,opartą na faktach książkę.Kiedy czytałam "Cudownie ocaloną" momentami czułam się jakbym oglądała "Titanica" bądź czytała książkę o katastrofie tego oto statku ( "Miłość silniejsza niż śmierć" )

Jest 30 czerwca 2009 roku.Początek wakacji.Ten czas mała Bahia ma spędzić razem z matką u rodziny na Komorach.Żegnają się z ojcem i trójką rodzeństwa Bahii po czym wyruszają w podróż.

Los już od początku dawał im pewne sygnały,wskazówki.Mama wyjątkowo długo żegnała się z najmłodszym bratem trzynastolatki(tak jakby coś przeczuwała).W drodze na lotnisko była smutna,zaś Bahia emocjonalnie żegnała się z najlepszą przyjaciółką.

Trzynastolatka wraz z matką są już na końcu wyprawy,już czują "zapach" wakacji.Bahia opisuje jak poczuła trzęsienie i była przekonana ,że samolot wpadł w turbulencje.Jednak zaraz zgasło światło,a stewardessy były wyjątkowo niespokojne.Ostatnią rzeczą jaką Bahia pamięta jest to,że mocno opierała czoło o szybę.Jest też przekonana,że po prostu wypadła z samolotu,a teraz wszyscy jej szukają.

Nastolatka nie przypuszcza,że jej matka leży nieżywa na dnie oceanu.Cierpliwie na nią czeka i dryfuje na Oceanie Indyjskim w czasie okropnych warunków atmosferycznych.Mimo,że Bahia nie potrafi pływać "przyczepiła się" do jednej z części rozbitego samolotu i tak przetrwała aż 9 godzin.Lekarze w szpitalu byli przekonani,że to prawdziwy cud.Po upadku z takiej wysokości Bahia złamała jedynie miednicę,uszkodziła lewe oko i miała odmrożone nogi.

"Cudownie ocalona" to powieść z tych ,które potrafią wycisnąć z człowieka łzy ,a także z tych,co czyta się migiem w jedno popołudnie(z powodu małej liczby stron i dużej czcionki).

Jednym słowem GORĄCO POLECAM ;)

Książka zalicza się do wyzwań:
-Z literą w tle
-Wyzwanie biblioteczne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"...Uczę się ciebie na pamięć ,niecierpliwymi palcami ,rozpaczliwie na pamięć..."