liczba stron:239
wydawnictwo:Philip Wilson
rok wydania: 2007Genialne lektura z niesamowitym wstępem, który moim zdaniem jest obowiązkowy dla wszystkich nastolatek. Zazwyczaj ich nie czytam, ale tym razem coś mi wewnętrznie mówiło żebym to zrobiła. Dziś spotykamy wiele młodych dziewcząt, którym trudno w siebie uwierzyć. Zaś Marilyn uczy nas, że pewność siebie jest bardzo ważna.
"...i wiem, że każdemu brakuje czasem pewności siebie. Młodzi czy starzy, niscy czy wysocy, wszyscy chcielibyśmy w sobie coś zmienić. Niekiedy taki brak samoakceptacji może zdeterminować nasze życie i uniemożliwić dokonanie wielu wspaniałych rzeczy...Mam nadzieję, że historia Penelopy zainspiruje nas, by choć trochę wziąć przykład z Penelopy i nauczyć się kochać to, co jest w nas na prawdę wyjątkowe."
Penelopa Wilhern pochodzi z arystokratycznej rodziny i przez 25 lat rodzice ukrywają ją w domu. Dziewczyna urodziła się ze świńskim ryjkiem. Ciąży na niej klątwa, która mówi, że zyska normalną twarz dopiero wtedy, gdy ktoś ją pokocha, poślubi i pocałuje. Dlatego właśnie jej matka zatrudnia Wandę, która ma pomóc znaleźć jej arystokratycznego małżonka. Jednak każdy mężczyzna ucieka na widok Penelopy. Ale pojawia się dwóch tajemniczych kandydatów...Maks i Edward...Czy któryś z nich odczaruje Penelopę?
Dziewczyna pewnego razu, po kolejnym nieudanym spotkaniu z potencjalnym małżonkiem postanawia uciec z domu. Przeraża nas obraz w hotelu, gdy dziewczyna nie wie, że trzeba w nim zarezerwować pokój i podpisać różne papierki. W jednej z rozmów z Maksem widzimy, że dziewczyna na prawdę nie zna świata za oknem. Mężczyzna opowiada jej o parku, który znajduje się w centrum jej miasta (tak blisko!).
Dzięki tej ucieczce Penelopa zaczyna rozumieć wiele spraw. Poznaje wielu przyjaciół i staje się gwiazdą medialną. Na koniec - wisienka na torcie! ;) Penelopa poznaje tego jedynego!
Polecam, polecam, polecam :)
Książka zalicza się do wyzwań:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (1,6cm) pozostało 140,5 cm
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz