liczba stron:293
wydawnictwo:Zysk i S-ka
rok wydania:2004
Do przeczytania tej właśnie książki zachęcił mnie opis na tylnej okładce:
To może być opowieść o twojej najlepszej przyjaciółce.Albo nawet o tobie.Czy jesteś Tashą-bez pary i nadal poszukującą? A może jedną z jej przyjaciółek? Uzależnioną od namiętności Andy,Mel,która utknęła w stałym związku z draniem ,albo Emmą ,wiecznie czekającą na oświadczyny? Może znasz Andrew-szarmanckiego ,przystojnego i zakochanego do nieprzytomności w ... samym sobie ,lub Simona - toksycznego faceta, mającego alergię na poważne związki,albo Adama-przystojnego ,uprzejmego ,z poczuciem humoru ,ale zbyt miłego ,by być seksownym? A zatem wyrusz razem z nimi w poszukiwaniu spełnienia i miłości...Osobiście czasem lubię przeczytać taką odmóżdżającą powieść. Byłam pewna ,że wszystko zakończy się tak bardzo popularnym "happy endem". Oczywiście jak najbardziej miałam rację .
Czytając "Prosto z mostu" widziałam duże podobieństwo do dwóch książek o których już tutaj pisałam. Pierwsza z nich to "W pogoni za rozumem.Dziennik Bridget Jones" a druga to "Dieta miłośniczek czekolady" .
Tasha podobnie jak bohaterki powyższych książek nadal poszukuje. Ma już pracę,mieszkanie i do pełni szczęścia brakuje jej tej drugiej połówki jabłka (o dzieciach nie ma w książce mowy).Poznaje różnych mężczyzn ,ale ci nie są zainteresowani poważnymi związkami. W momencie gdy poprzez jednego z mężczyzn-Simona poznaje Adama ten staje się jej przyjacielem. Następnie możemy czytać o Andrewie ,który bardzo pociąga Tashę .Nagle w życiu tej kobiety dzieje się coś co wywraca je do góry nogami .Adam wyznaje jej miłość ,a ona bez głębszego przemyślenia postanawia zacząć się z nim spotykać .Jest im razem dobrze ,dlatego Tasha proponuje Adamowi wspólne mieszkanie ,na co zakochany mężczyzna oczywiście się zgadza. W czasie przeprowadzki ,pod nieobecność Adama do drzwi Tashy puka Andrew .Kobieta owinięta niedbale ręcznikiem (wyszła z kąpieli) od razu wzbudza pożądanie u Andrewa .Dochodzi do pocałunku ,który widzi Adam.
Tutaj, w tej książce widać jaka zmiana zaszła w Tashy pod wpływem terapii. Kobieta zaczyna rozumieć ,że kocha Adama w momencie ,gdy go straciła (tak jej się wydawało) .Jednak zakochany mężczyzna był w stanie czekać na Tashę i mimo ,że gdy ta poprosiła go o spotkanie a on zachowywał się chłodno to w głębi serca bardzo mocno ją kochał.
Zakończenie w "Prosto z mostu" nie jest klarowne ,ale każdy zrozumie ,że jest ono szczęśliwe:
Wychodzimy.Kiedy przechodzimy przez ulicę,Adam otacza mnie ramieniem,tak leciutko ,że prawie nie poczułam.Jedynie ,by mną pokierować,upewnić się ,że jestem bezpieczna; że nic mi nie może się stać.Kiedy podchodzimy do jego samochodu,on otwiera mi drzwi,abym wsiadła ,a ja spoglądam na niego i widzę ,jak się uśmiecha.Wiem ,że teraz już wszystko będzie dobrze.Ogólnie mogę powiedzieć,że książka ta bardzo mi się spodobała. Jest dobrym czytadłem na leniwe popołudnie.Jeśli pokochałaś Bridget to pokochasz także Tashę ;)
Książka zalicza się do wyzwań:
Przeczytam tyle,ile mam wzrostu (1,7cm)pozostało 127,8cm
wyzwanie biblioteczne
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz