gatunek: melodramat
rok produkcji: 2015
Książki z serii Pięćdziesiąt Odcieni w zatrważającym tempie znalazły się na listach najlepiej sprzedających się powieści. Każda kobieta koniecznie chciała poznać historię Anastasii i Christiana.
Osobiście uważam ,że nie. I zdania nie zmienię. Obejrzałam go na spokojnie ,w domu ,przed laptopem ,bez popcornu i coli ,ale z ulubionymi żelkami i w dresie .I wiecie co? Nie żałuję! Żałowałabym w momencie ,gdy wydałabym pieniądze na bilet.
Nie jestem filmowcem ,ale wydaje mi się ,że film zrobiony jest bez głębszego przemyślenia .Po pierwsze – gdy ja robiłabym taki film wybrałabym innego aktora do roli Christiana Greya. Jestem przekonana ,że każda kobieta po przeczytaniu książki spodziewała się kogoś naprawdę przystojnego i chwytającego za serce. Jamie Dornan z pewnością nie spełnia tych kryteriów .Po drugie – jak dla mnie film był zdecydowanie za długi .Przy samym zakończeniu zaczęłam się nudzić i czekałam na koniec. Cierpliwie dobrnęłam.
Osobiście jestem zdecydowanie na nie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz