
liczba stron: 232
wydawnictwo: otwarte
rok wydania: 2010
Ostatnio postanowiłam przeczytać kilka książek osadzonych w czasach PRL oraz dotyczących II wojny światowej. Takim sposobem trafiłam na "Z Miodowej na Bracką..." a następnie na "Czerwony rower". Obie pozycje bardzo mi się podobały. Chociaż trochę bardziej druga lektura przypadła mi do gustu. Przeczytałam ją bardzo szybko. Jest wciągająca.
"Czerwony rower" opowiada o losach czterech przyjaciółek, którym przyszło dorastać w latach 80. Autorka opowiada nam o tym jakie papierosy wtedy palono, jak młodzież spędzała wolny czas, w co się ubierała, co jedzono, jakimi autami jeżdżono... Jednym słowem jest to obraz codziennego życia w czasach PRL-u.
Jeśli chodzi o gatunek literacki, to skłaniałabym się ku kryminałowi.Spotykamy się tutaj z zastraszaniem, zabójstwem a może jednak samobójstwem?"-Chleba kupić, masła - powiedziała mamusia. - I pół kilo zwyczajnej, jak będzie, a jak nie będzie, to powiedz pani Eli, żeby dała, co jest. Masz tu kartki - dorzuciła jeszcze i wetknęła mu do kieszeni kufajki zwitek banknotów oraz prostokąciki brązowego papieru: kartki na mięso i masło."[1]
Jedne z papierosów jakie palono w czasach PRL. Takie samochody można było spotkać na ulicach.
Książka zalicza się do wyzwań:Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,1 cm) pozostało 144,1 cm
[1] A. Kozłowska, Czerwony rower, Kraków 2010, str.5
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz