liczba stron:382
wydawnictwo:Zysk i S-ka
rok wydania:1998
"W pętli" to historia o prowincjonalnym miasteczku, dzikiej przyrodzie oraz miłości. Powieść ta trafiła do mnie przypadkiem i muszę przyznać, że nie podbiła mojego serca. Jedyne dwa wątki, które mi się spodobały to miłość do starszej kobiety oraz walka mieszkańców o obecność bądź zlikwidowanie wilków, pojawiających się w Hope. Na dodatek mordują one inne zwierzęta. Pewnego dnia wilk rzuca się na bezbronne dziecko. Co w takim razie zrobią mieszkańcy? Czy zjednoczą się w walce z takim niebezpieczeństwem?
Helen Ross to młoda biolog. Broni ona obecności wilków. Jednak czy jej samodzielne działania przyniosą skutek? Co, jeśli tylko ona jest za tym, aby pozwolić wilkom żyć? Jak będzie wyglądała jej walka?
Osobiście jestem zdania, że mieszkańcy Hope to farmerzy dla których bydło jest ważne. To pewnego rodzaju pożywienie, towarzysz. Jednym słowem-ważna istota. Nie powinniśmy się więc dziwić, że to właśnie bydło chcą ocalić, a nie wilki. Helen natomiast to kobieta z innego świata, obcego świata. Ma wiedzę i wykształcenie, czego brakuje wielu mieszkańcom Hope. Właśnie dlatego ma całkiem inne podejście do tej sytuacji.
Książka zalicza się do wyzwań:
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2cm) pozostało 117 cm
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz